Ciąża urojona: objaw zaburzeń psychicznych

2016-09-01
Ciąża urojona: objaw zaburzeń psychicznych

Ciąża urojona, zwana też rzekomą lub histeryczną, nie ma podłoża fizjologicznego, ale psychiczne. Występuje rzadko, lecz jest poważnym i trudnym zaburzeniem, wymagającym interwencji zarówno psychiatry, jak i ginekologa.

Najbardziej narażone na jej wystąpienie są kobiety od lat bezskutecznie starające się o potomstwo.

Skąd się bierze i czym jest ciąża rzekoma?

Zasadniczo, przyczyny pojawienia się ciąży rzekomej mogą być dwie. Obie wynikają z dysfunkcji psychicznych, choć są sobie zupełnie przeciwstawne. Po pierwsze, urojenia dotyczące ciąży miewają kobiety, które obsesyjnie pragną począć i urodzić dziecko. Z drugiej jednak strony, mogą one wystąpić także u kobiet, które panicznie boją się zajścia w ciążę. I to nawet wówczas, gdy ryzyko poczęcia było zerowe.

Niestety, ciąża rzekoma to nie tylko niezachwiane przeświadczenie o swoim odmiennym stanie. Siła sugestii jest w przypadku tego zaburzenia na tyle duża, że ciało kobiety wchodzi w takie przemiany, jakby ta rzeczywiście była w ciąży. Objawy nie ograniczają się jedynie do zatrzymania miesiączki czy porannych mdłości. Po pewnym czasie zaczynają powiększać się piersi i rośnie brzuch. Rusza także proces laktacji, odczuwamy zachcianki, humory, przytłaczające zmęczenie i konieczność częstszego korzystania z toalety. Kobieta utrzymuje też, że wyraźnie czuje przemieszczanie się dziecka w brzuchu, choć tak naprawdę są to jedynie ruchy perystaltyczne jelit. Przy tym wszystkim, jedynym wiarygodnym sprawdzianem faktycznego stanu kobiety jest badanie ginekologiczne. Nawet test ciążowy może dać pozytywny wynik, bo jedną z fizjologicznych reakcji organizmu na ciążę urojoną jest produkcja hormonu hCG. To chyba najdobitniejszy dowód na to, jak bardzo zaburzenia psychiczne mogą zdeterminować biologiczne funkcjonowanie organizmu.

Leczenie ciąży urojonej

Lekarz ginekolog bardzo szybko jest w stanie stwierdzić, czy jego pacjentka naprawdę zaszła w ciążę. Problem z ciążami rzekomymi polega jednak na tym, że kobiety długo zwlekają z wizytą u specjalisty. Urojenia tego typu rodzą się najczęściej w głowach kobiet, które od dawna bardzo pragną dziecka, ale ich starania o nie są bezskuteczne, np. ze względu na zaburzenia płodności. W gruncie rzeczy, kobieta podświadomie czuje, że jej stan może być wynikiem jakiejś absurdalnej pomyłki matki natury i zwleka z udaniem się do ginekologa. Boi się rozczarowania. W końcu jednak trafia do gabinetu lekarskiego i następuje szokujące zderzenie z prawdą.

Do badania ginekologicznego nieprędko zmuszą się również te kobiety, u których urojenia podyktowane są głębokim lekiem przed niechcianą ciążą. W tej grupie osób najwięcej jest młodych dziewcząt, zwłaszcza nastolatek, nieprzygotowanych na ewentualne przyjście na świat dziecka. Dziewczęta wstydzą się rozmowy z lekarzem, a przede wszystkim są przerażone wizją potwierdzenia się ich obaw.

Gdy dojdzie wreszcie do zdiagnozowania pacjentki, ginekolog wraz z psychiatrą decydują o rozpoczęciu leczenia farmakologicznego. Równolegle do niego pacjentka spotyka się również z psychoterapeutą lub psychologiem. Terapia może trwać nawet kilkanaście miesięcy i być bardzo trudna dla kobiety, dlatego niesamowicie istotne jest w tym czasie wsparcie i zrozumienie ze strony bliskich. Bez odpowiedniego leczenia oraz opieki rodziny i przyjaciół, kobieta po ciąży rzekomej jest automatycznie o wiele bardziej narażona na wystąpienie depresji i poważnych zaburzeń lękowych. Należy zrozumieć, że osoba, która od dawna snuje niespełnione marzenia dotyczące macierzyństwa, wiadomość o ciąży rzekomej odbierze tak, jakby właśnie dowiedziała się o utracie dziecka. Miejsce po urojeniach zajmie wtedy w jej umyśle przekonanie o własnej winie, a jednocześnie głębokie poczucie krzywdy.

 

Elżbieta Gwóźdź

 



Komentarze