Fazy księżyca a płodność. Czy gwiazdy sterują poczęciami?

2016-09-03
Fazy księżyca a płodność. Czy gwiazdy sterują poczęciami?

Podobno księżyc wyjaśnia wiele zjawisk związanych z płciowością i, jeśli tylko prześledzimy jego fazy, dostrzeżemy ich niezbity związek z cyklem menstruacyjnym. Ale czy astronomia to właściwa dziedzina do poszukiwania rozstrzygnięć na temat płodności?

Przemiany księżyca – to w nich tkwi klucz

Księżyc był zjawiskiem mistycznym i wpływowym od czasów najdawniejszych. Od zawsze było dla niego miejsce w mitologiach i wierzeniach. Mnogość bóstw lunarnych oraz jego znaczenie w ustalaniu świąt religijnych tylko to potwierdzają. Wyjątkowość księżyca wynika przede wszystkim z jednej jego cechy – cykliczności. Cykliczność faz księżyca ma odpowiadać cykliczności wielu innych zjawisk zachodzących na Ziemi i w organizmie człowieka. Najbardziej znana forma oddziaływania naszego satelity na życie ziemskie to regulowanie pór przypływów i odpływów. Od faz księżyca uzależnia się też sukces połowów, prace w ogrodzie, skuteczność leczenia czy wreszcie przebieg cyklu menstruacyjnego kobiety. Wokół tego ostatniego wytworzyła się wyjątkowa liczna grupa przekonań, z których wynika, że księżyc ma zasadniczy wpływ na libido, napięcie przedmiesiączkowe, jajeczkowanie, poczęcie, a nawet… płeć dziecka. Skąd aż tak daleko idąca wiara w księżycową moc?

Wielu z nas doświadcza zmian samopoczucia, podczas gdy księżyc, w swoim 28-dniowym cyklu, przeistacza się z ledwie dostrzegalnego sierpa w świetlisty okrąg, by później znów zniknąć nam z oczu. Najbardziej odczuwalny wpływ ziemskiego satelity rejestrujemy w czasie pełni. Fazie tej przypisuje się odpowiedzialność za przypływ agresji u ludzi, wzrost liczby samobójstw i wzmożoną nerwowość. Tak naprawdę jednak nie wykazano wiarygodnego związku pomiędzy pełnią i neurotycznym czy aspołecznym zachowaniem. Pozostałe przekonania o wpływie księżyca na nasze życie również nie zostały udowodnione naukowo. Pewne jest jedynie to, że podczas pełni rzeczywiście możemy odczuwać rozdrażnienie powodowane kłopotami ze snem. Gdy nasz satelita przechodzi w tę fazę, w ludzkim organizmie spada produkcja melatoniny i trudniej jest nam zasnąć.

Księżycowe dni

Co zaś się tyczy oddziaływania księżyca na płodność, wiara w jej siłę bierze się ze zwykłego zbiegu okoliczności. Jeden, pełny cykl, w którym księżyc zalicza wszystkie swoje fazy, odpowiada długością cyklowi menstruacyjnemu, i trwa 28-29 dni. W czasach gdy ludzie nie znali naukowych metod opisu zjawisk, zbieżność ta była wystarczającym powodem, by to właśnie w kalendarzu księżycowym upatrywać wszelkich reguł, rządzących płodnością.

Ustalono więc, że poszczególne fazy księżyca odpowiadają zmianom w organizmie kobiety, wpływają na jej nastrój, urodę, siłę napięcia seksualnego, energię oraz, co najważniejsze, na fazy cyklu miesiączkowego. Co ciekawe, przekonania te przetrwały do dziś. Dlatego współcześnie również wierzy się w to, że faza nowiu nie sprzyja zbliżeniom, za to pełnia jak najbardziej. Miesiączka u zdrowej kobiety powinna zaś wystąpić w pierwszej lub ostatniej kwadrze. Do największej liczby poczęć dochodzi podczas pełni, wtedy też kobieta ma najwięcej energii, czuje się atrakcyjna, no i przechodzi owulację. Ponieważ pełnię poprzedza pierwsza kwadra, kiedy księżyca zaczyna stopniowo przybywać, jest to najlepszy moment na planowanie potomstwa (odpowiadający dniom płodnym). Natomiast, kiedy księżyc powoli wchodzi w ostatnią kwadrę, jest to etap niesprzyjający współżyciu seksualnemu, a tym bardziej zapłodnieniu.

A zatem – kochać się tylko przy pełni księżyca?

Co to wszystko oznacza dla kobiety lub pary, która planuje w niedługim czasie potomstwo? Cóż, jeśli przypadkiem jej cykl menstruacyjny zbiegnie się z pierwszą fazą księżyca, czyli z nowiem, opisane wcześniej prawidłowości będą miały miejsce. Na czas pierwszej kwadry wypadną dni płodne, a na czas pełni owulacja. Etap ubywającego księżyca pokryje się z dniami niepłodnymi i napięciem przedmiesiączkowym. Jest to jednak czysty przypadek, wynikający z tej samej długości obydwu kalendarzy – menstruacyjnego i księżycowego. Poczęcie jest determinowane głównie przez pracę układu hormonalnego, stan zdrowia partnerów oraz masę innych, nieastronomicznych, a biologicznych czynników. 

 

Elżbieta Gwóźdź



Komentarze