Kwas foliowy w ciąży – dlaczego jest aż tak ważny?

2016-09-03
Kwas foliowy w ciąży – dlaczego jest aż tak ważny?

Wszyscy wiemy, że kobieta w ciąży powinna przyjmować kwas foliowy w zwiększonej ilości. Żywność nie jest wystarczającym źródłem tego składnika odżywczego, dlatego niezbędne są suplementy.

Czy jednak kwas foliowy możemy kupować i łykać na oślep? Choć jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu, czasem może zaszkodzić.

Przyjmowanie zalecanych dawek kwasu foliowego jest jednym z tych czynników, które stanowią o właściwym rozwoju dziecka w brzuchu mamy. Na co dokładnie ma wpływ?

Folacyna: w ciąży i nie tylko

Kwas foliowy, inaczej folacyna, witamina B9 lub witamina M, to grupa związków, których ludzki organizm nie wytwarza samodzielnie. Musimy mu ich dostarczać ze źródeł zewnętrznych, czyli z żywności i suplementów. Kwas foliowy jest niezbędny do rozwoju każdej jednej komórki ciała, ponieważ bierze udział w tworzeniu kodu DNA i w syntezie kwasów nukleinowych. Zapewnia odpowiedni metabolizm komórkowy i uczestniczy w powstawaniu krwinek czerwonych. Jest potrzebny do życia każdemu człowiekowi, w każdym wieku i stanie fizjologicznym. Dlatego nie tylko kobiety w ciąży powinny dbać o jego obecność w diecie. U nich wszak niedobory folacyny są wyjątkowo niebezpieczne. To głównie ze względu na fakt, że kwas foliowy w zwiększonej dawce jest konieczny do rozwoju płodu od samego początku ciąży. Wiele mówi się o znaczeniu tej substancji w prawidłowym kształtowaniu narządów układu nerwowego. Nie bez powodu – mózg i rdzeń kręgowy zaczynają się rozwijać już między 18. a 28. dniem od poczęcia. To bardzo ważny moment, ale zachodzi na tak wczesnym etapie, że łatwo można go przegapić. Bardzo często kobieta nie zdaje sobie jeszcze wtedy sprawy z tego, że jest w ciąży. Niestety, niedostatek folacyny w tej kluczowej chwili może poskutkować bezmózgowiem, rozszczepem kręgosłupa, wodogłowiem czy przepukliną mózgowo-rdzeniową. Oczywiście kwas foliowy nie jest tu jedyny czynnikiem decydującym. Wady cewy nerwowej (czyli bezmózgowie i przepuklina mózgu i rdzenia) są determinowane także przez geny, jednak przyjmowanie witaminy B9 obniża ryzyko ich wystąpienia o ponad 70%.

Na tym nie kończy się rola folacyny w naszym organizmie. Jest ona jeszcze niezbędna w procesie uwalniania serotoniny. Oznacza to, że kwas foliowy ma decydujący wpływ na nasze samopoczucie i chroni nas przed stanami depresyjnymi. Poza tym normuje on poziom homocysteiny, aminokwasu, który może zwiększać ryzyko chorób układu krążenia, na przykład miażdżycy i nadciśnienia tętniczego krwi.

Gdzie, ile i kiedy?

Pierwszym surowcem, w którym wykryto istnienie kwasu foliowego był szpinak. Folium zresztą, to po łacinie „liść”. Liście szpinaku słynęły więc długo jako cudowne źródło tego związku. I nadal słyną, ale wiemy już, co folacyny zawiera więcej. Ponad 250 mg kwasu foliowego na 100 g produktu znajdziemy w wątróbce, drożdżach piekarskich, otrębach pszennych i nasionach soi. Nieco tylko mniej dostarczy ich liczna grupa warzyw zielonolistnych, czyli właśnie szpinak, kapusta, jarmuż. B9 występuje też w natce pietruszki, grochu, fasoli, brokułach, brukselce, w ryżu, jajach, owsie, orzechach, serach długo dojrzewających, bananach, truskawkach, pomarańczach, pomidorach, ziemniakach czy rybach morskich.

Niestety, nawet notoryczne objadanie się tymi produktami może nie zapewnić nam potrzebnej, dziennej dawki folacyny. Po pierwsze dlatego, że w bardzo łatwy sposób możemy ją utracić. Jest niesamowicie wrażliwa na działanie wysokich temperatur, a nawet na światło słoneczne. Różne metody gotowania obniżają więc zawartość B9 w spożywanych produktach. Jakby tego było mało, dawka, w którą w ostateczności nasz organizm zostanie zasilony, wchłaniana jest tylko w 50%. Natomiast syntetyczny kwas foliowy, a więc ten z aptecznej półki, przyswajamy w 100%.

Kobiety w ciąży muszą zapewnić sobie dodatkową, potrzebną ilość folacyny właśnie poprzez stosowanie preparatów syntetycznych. Jeśli planują dziecko, dobrze byłoby, aby stałe dawki zaczęły przyjmować co najmniej na miesiąc przed rozpoczęciem starań. Moment zakończenia suplementacji kwasem foliowym ustala lekarz.

Kiedy foliany są niebezpieczne?

Bywa, że kwas foliowy poważnie szkodzi przyszłej mamie i jej dziecku. Jest to sytuacja wcale nierzadka, bo odpowiedzialna za nią mutacja genu MTHFR dotyczy nawet 50% kobiet. Mutacja ta sprawia, że syntetyczny kwas foliowy nie może być przetworzony do postaci aktywnej, i odkłada się, zatruwając organizm. Aby mieć pewność, że kwas foliowy może być suplementowany bez obaw, należy wykonać odpowiednie badania genetyczne. 

 

Elżbieta Gwóźdź



Komentarze